ADHD u kobiet. Co może ukrywać się za perfekcjonizmem i ciągłym przeciążeniem?

ADHD u kobiet nie zawsze wygląda jak widoczna nadruchliwość i impulsywność. Czasem ukrywa się za przesadnym przygotowywaniem, wielokrotnym sprawdzaniem, lękiem przed błędem i funkcjonowaniem ponad siły. Perfekcjonizm może być sposobem kompensowania trudności, ale sam w sobie nie jest objawem ADHD i może mieć wiele innych źródeł.

Przychodzi punktualnie, a nawet przed czasem. Pamięta o spotkaniach. Kończy studia, pracuje i opiekuje się rodziną. Osoby z jej otoczenia mówią, że jest zorganizowana i można na niej polegać.

Nie widzą jednak, że przed wyjściem kilka razy sprawdza torbę, godzinę wizyty i trasę. Nie wiedzą, że każde większe zadanie kończy noc przed terminem, choć przygotowania rozpoczęła kilka tygodni wcześniej. Nie widzą stosu nieotwartych listów, zapomnianych rachunków ani godzin poświęcanych na poprawianie szczegółów, których prawdopodobnie nikt nie zauważy.

Ona sama długo nie myśli o ADHD. Przecież „daje sobie radę”. Dopiero po pracy, kiedy zamykają się drzwi domu, przestaje mieć siłę na rozmowę, przygotowanie posiłku czy podjęcie najprostszej decyzji.

Dlaczego ADHD u kobiet może pozostać niezauważone?

Przez wiele lat społeczny obraz ADHD był budowany przede wszystkim wokół chłopca, który przeszkadza na lekcji, wstaje z miejsca, przerywa innym i podejmuje ryzykowne działania. Taki sposób funkcjonowania jest widoczny i szybko staje się problemem dla otoczenia.

Dziewczynka, która siedzi cicho, patrzy przez okno, zapomina poleceń i nie nadąża za rozmową, może nikomu nie przeszkadzać. Jej trudność pozostaje więc przede wszystkim jej własnym problemem.

Nie oznacza to, że każda dziewczynka z ADHD jest spokojna, a każdy chłopiec nadruchliwy. Kobiety również mogą być bardzo impulsywne, energiczne, konfliktowe i poszukujące silnej stymulacji. Różnice dotyczą średnich tendencji i sposobu kierowania do diagnozy, a nie dwóch oddzielnych odmian ADHD.

Wytyczne NICE zwracają uwagę, że ADHD jest niedostatecznie rozpoznawane u dziewcząt i kobiet. Są one rzadziej kierowane na ocenę i mogą częściej otrzymywać inne rozpoznania, zanim zostanie zauważone podłoże neurorozwojowe. Wytyczne NICE dotyczące rozpoznawania ADHD

Dobre wyniki nie pokazują całego procesu

Oceny, dyplom i stabilna praca nie wykluczają ADHD. Osiągnięcie może wyglądać tak samo u dwóch osób, chociaż droga do niego była zupełnie inna.

Jedna studentka przygotowuje pracę etapami. Druga przez wiele tygodni próbuje zacząć, zbiera materiały, zmienia koncepcję, porządkuje bibliografię, a następnie pisze większość tekstu przez dwie noce. Obie oddają pracę w terminie. W dokumentacji pozostaje ten sam rezultat, ale nie ten sam koszt.

Kobieta może wykonywać obowiązki poprawnie, ponieważ stale przewiduje możliwość błędu. Wpisuje jedno spotkanie do kilku kalendarzy. Ustawia wiele alarmów. Przygotowuje ubranie poprzedniego wieczoru i wychodzi znacznie wcześniej, niż jest to konieczne.

Takie strategie bywają skuteczne. Jednocześnie mogą utrzymywać przekonanie, że nie ma żadnych trudności, skoro ostatecznie wszystko zostało zrobione.

W diagnozie warto więc pytać nie tylko: „Czy wywiązuje się pani z obowiązków?”, lecz również: „Jak pani to robi i ile to panią kosztuje?”.

Perfekcjonizm jako sposób zabezpieczenia się przed chaosem

Perfekcjonizm nie należy do kryteriów diagnostycznych ADHD. Może jednak pełnić funkcję kompensacyjną.

Jeżeli ktoś wielokrotnie zapominał, popełniał błędy nieuwagi albo słyszał, że jest zdolny, ale niedokładny, może próbować zabezpieczyć się przed kolejną krytyką. Zaczyna sprawdzać wszystko kilka razy, przygotowywać się nadmiernie i unikać sytuacji, w których nie ma pełnej kontroli.

Tak rozumiany perfekcjonizm nie wynika z przekonania „jestem najlepsza”. Częściej wyrasta z obawy: „Jeżeli choć trochę odpuszczę, wszystko się rozsypie”.

To strategia, która początkowo pomaga. Wysoki poziom napięcia mobilizuje uwagę, a strach przed konsekwencjami zastępuje stabilne planowanie. Z czasem system staje się jednak coraz droższy. Nawet drobne zadanie wymaga ogromnego przygotowania. Rozpoczęcie pracy jest trudne, bo efekt od początku powinien być bardzo dobry. Odpoczynek wywołuje poczucie winy.

W ten sposób perfekcjonizm jednocześnie chroni przed częścią błędów i podtrzymuje przeciążenie.

„Nie jestem spóźnialska. Po prostu zawsze jestem za wcześnie”

Strategie kompensacyjne potrafią całkowicie odwrócić widoczny obraz trudności.

Kobieta, która ma problem z odczuwaniem upływu czasu, może nigdy się nie spóźniać, ponieważ traktuje każde wyjście jak potencjalny kryzys. Osoba zapominająca o rzeczach może nosić ze sobą pół mieszkania. Ktoś, kto traci wątek rozmowy, może przygotowywać wypowiedzi wcześniej i unikać spontanicznych spotkań.

Wynik zewnętrzny wygląda prawidłowo, lecz jest utrzymywany przez napięcie, nadmiar czasu i ciągłą samokontrolę.

Dlatego proste pytanie „Czy często się pani spóźnia?” może nie uchwycić trudności. Trafniejsze może być pytanie: „Co musi pani zrobić, żeby się nie spóźnić?”.

Zorganizowana w pracy, bezradna w domu

Niektóre kobiety dobrze funkcjonują w miejscu pracy, a po powrocie nie są w stanie ugotować obiadu, odpowiedzieć na wiadomość ani odłożyć rzeczy na miejsce. Taka nierówność bywa interpretowana jako brak starania: „Skoro w pracy potrafisz, w domu też powinnaś”.

Praca często dostarcza jednak elementów wspierających funkcjonowanie. Ma ustalone godziny, wyznaczone zadania, jasne konsekwencje, obecność innych ludzi i zewnętrzne terminy. Dom wymaga samodzielnego zauważania potrzeb, wybierania priorytetów i rozpoczynania wielu powtarzalnych czynności, których efekt szybko znika.

Nie istnieje wyraźny moment rozpoczęcia „prowadzenia domu”. Pranie, zakupy, dokumenty, posiłki i porządkowanie nigdy nie są definitywnie zakończone. Dla osoby mającej trudności z zarządzaniem uwagą i czasem taki charakter obowiązków może być szczególnie obciążający.

Po całym dniu kontrolowania zachowania zasoby są dodatkowo wyczerpane. Dom staje się miejscem, w którym kompensacja przestaje działać.

Niewidoczna praca i pamiętanie za wszystkich

Przeciążenia kobiet nie można wyjaśniać wyłącznie ADHD. W wielu rodzinach to kobieta pamięta o wizytach, szkolnych wydarzeniach, urodzinach, lekach, zakupach i potrzebach innych osób. Nawet jeśli obowiązki są formalnie podzielone, zarządzanie nimi może pozostawać po jednej stronie.

Dla osoby z ADHD taka niewidoczna praca może być szczególnie trudna. Wymaga stałego utrzymywania wielu przyszłych zadań w pamięci, płynnego zmieniania uwagi i podejmowania drobnych decyzji.

Kobieta może więc doświadczać realnych trudności wykonawczych, ale również funkcjonować w systemie, który stawia przed nią nadmierne wymagania. Sam trening organizacji nie rozwiąże problemu, jeśli otoczenie nadal oczekuje, że jedna osoba będzie pamiętać za wszystkich.

Z perspektywy systemowej warto zapytać nie tylko: „Jak ona może lepiej się zorganizować?”, ale również: „W jaki sposób obowiązki, odpowiedzialność i przewidywanie potrzeb są rozłożone w tej rodzinie?”.

Nadmierne pomaganie innym może pełnić ważną funkcję

Niektóre kobiety z ADHD doskonale mobilizują się dla innych, a zatrzymują przy zadaniach dotyczących siebie. Bez problemu pojadą z bliską osobą do lekarza, ale przez pół roku nie umówią własnej wizyty.

Pomaganie tworzy zewnętrzny termin, jasny cel i natychmiastową informację zwrotną. Daje także poczucie bycia potrzebną. Własne zadanie można przełożyć, a jego efekt jest odległy i mniej widoczny.

Czasami nadmierna odpowiedzialność za innych jest również częścią relacyjnej strategii. Kobieta buduje swoją wartość wokół bycia niezawodną, opiekuńczą i użyteczną. Przyznanie, że sama potrzebuje wsparcia, może zagrażać tej pozycji.

W terapii warto badać funkcję takiego sposobu działania. Czy chroni on przed oceną? Zapewnia miejsce w relacji? Pozwala nie zajmować się własnymi potrzebami? A może powstał w rodzinie, w której akceptację otrzymywało się przede wszystkim za odpowiedzialność?

Lęk może przez lata zastępować motywację

„Jeśli nie zacznę teraz, wydarzy się coś złego”.

„Jeśli się pomylę, wszyscy zobaczą, że sobie nie radzę”.

„Nie mogę odpocząć, dopóki wszystko nie będzie zrobione”.

Lęk potrafi chwilowo zwiększyć mobilizację. Pomaga pamiętać o terminie, sprawdzać szczegóły i kończyć zadanie mimo zmęczenia. Może stać się podstawowym sposobem uruchamiania działania.

Problem pojawia się wtedy, gdy bez napięcia trudno cokolwiek rozpocząć. Spokojny dzień nie przynosi ulgi, tylko dezorientację albo senność. Osoba nie wie, co ma robić, dopóki zadanie nie stanie się pilne.

Po latach trudno odróżnić, gdzie kończą się trudności wykonawcze, a zaczyna zaburzenie lękowe. Oba problemy mogą współwystępować i wzajemnie się wzmacniać. Lęk pomaga kompensować ADHD, ale jednocześnie zwiększa zmęczenie, unikanie i perfekcjonizm.

Kiedy organizowanie staje się osobnym projektem?

Kalendarze, planery i listy mogą pomagać. Mogą też stać się kolejnym obszarem perfekcjonizmu.

Kobieta kupuje nowy planer, opracowuje system kolorów, zapisuje wszystkie zadania, a następnie przestaje go otwierać. Po pewnym czasie rozpoczyna kolejny system, wierząc, że tym razem wystarczy lepiej się zorganizować.

Niepowodzenie zostaje zinterpretowane jako brak konsekwencji. Tymczasem system mógł być zbyt skomplikowany, wymagać regularności niedopasowanej do sposobu funkcjonowania albo nie dostarczać przypomnień w miejscu i czasie działania.

Dobre wsparcie nie powinno być efektowne. Powinno działać również w dniu, kiedy osoba jest niewyspana, ma dużo obowiązków i nie pamięta o sprawdzaniu planera.

Wewnętrzna nadruchliwość też może męczyć

Nadruchliwość u dorosłej kobiety nie musi oznaczać biegania po pomieszczeniu. Może wyglądać jak ciągły pośpiech, mówienie szybko, trudność z odpoczynkiem, wykonywanie kilku czynności jednocześnie albo poczucie, że myśli nie zatrzymują się nawet wieczorem.

Kobieta siada na kanapie, ale po chwili przypomina sobie o praniu. Po drodze zauważa naczynia, otwiera szafkę, zaczyna ją porządkować i wraca do salonu z kilkoma rzeczami w rękach. Przez cały czas jest aktywna, lecz wieczorem ma poczucie, że niczego nie skończyła.

Otoczenie widzi energię i zaangażowanie. Nie widzi wysiłku potrzebnego do zatrzymania się, wybrania jednej czynności i doprowadzenia jej do końca.

Impulsywność nie zawsze jest widowiskowa

Impulsywność może pojawiać się w rozmowie, zakupach, jedzeniu, podejmowaniu decyzji, rozpoczynaniu relacji albo szybkim rezygnowaniu z pracy. Może też przyjmować bardziej subtelną postać: wysłanie wiadomości pod wpływem emocji, zgodzenie się na kolejny obowiązek, zakup materiałów do nowego zainteresowania czy spontaniczne ujawnienie bardzo osobistych informacji.

Po fakcie pojawia się analiza i wstyd. Kobieta zaczyna jeszcze silniej kontrolować swoje zachowanie. Z zewnątrz staje się ostrożna i powściągliwa, ale ta kontrola może być reakcją na wcześniejsze doświadczenia impulsywności, a nie dowodem jej braku.

Emocje bywają opisywane jako „zbyt intensywne”

Regulacja emocjonalna nie stanowi osobnego kryterium diagnostycznego ADHD, ale wiele osób opisuje szybkie narastanie złości, frustracji, wstydu lub poczucia odrzucenia. Emocja może pojawić się bardzo intensywnie, zanim uda się ją nazwać i ocenić sytuację.

U kobiet reakcje te bywają kierowane do wewnątrz. Zamiast otwartego konfliktu pojawia się płacz po powrocie do domu, długie analizowanie rozmowy, wycofanie albo przekonanie: „Znowu przesadziłam”.

Jeżeli dziewczynka od dzieciństwa słyszy, że jest przewrażliwiona, chaotyczna albo dramatyzuje, może nauczyć się ukrywać reakcje. Nie oznacza to, że przestaje ich doświadczać. Więcej energii przeznacza na to, aby nikt ich nie zauważył.

Dlaczego diagnoza pojawia się czasem dopiero po urodzeniu dziecka?

Wcześniejsze strategie mogą przestać działać, gdy znika możliwość pełnej kontroli nad planem dnia. Opieka nad małym dzieckiem oznacza przerwany sen, zmienne godziny, wiele nagłych potrzeb i konieczność nieustannego przełączania uwagi.

Kobieta, która wcześniej organizowała życie dzięki ciszy, pracy nocą i dokładnemu przygotowaniu, nie ma już dostępu do tych warunków. Może wtedy po raz pierwszy doświadczyć wyraźnego załamania funkcjonowania.

Nie oznacza to, że ADHD rozpoczęło się po porodzie. Wzrosły wymagania, zmniejszyły się zasoby i przestały działać dotychczasowe sposoby kompensacji.

Jednocześnie okres okołoporodowy wiąże się z ryzykiem depresji i zaburzeń lękowych. Trudności nie powinny być automatycznie przypisywane ADHD. Konieczna jest ocena nastroju, snu, wsparcia społecznego, stanu zdrowia i bezpieczeństwa kobiety.

Czy cykl miesiączkowy i menopauza wpływają na ADHD?

Część kobiet opisuje nasilenie problemów z koncentracją, drażliwością i regulacją emocji w określonych fazach cyklu, po porodzie albo w okresie okołomenopauzalnym. Badania nad związku hormonów płciowych z objawami ADHD rozwijają się, ale nadal są ograniczone.

Przegląd systematyczny z 2025 roku wskazuje na możliwy związek pomiędzy zmianami hormonalnymi a nasileniem objawów, szczególnie w okresie dojrzewania i podczas cyklu miesiączkowego. Autorzy podkreślają jednak niewielką liczbę badań, małe próby i duże zróżnicowanie metod. Przegląd badań nad ADHD i hormonami u kobiet

Nie należy więc sprowadzać całego funkcjonowania kobiety do hormonów ani samodzielnie zmieniać dawkowania leków w zależności od fazy cyklu. Warto natomiast przez kilka tygodni obserwować sen, nastrój, poziom energii, cykl i działanie leczenia, a powtarzające się zmiany omówić z lekarzem.

Co jeszcze może wyglądać podobnie?

Perfekcjonizm, przeciążenie, rozproszenie i trudność z odpoczynkiem nie są charakterystyczne wyłącznie dla ADHD.

W zaburzeniach lękowych perfekcjonizm może chronić przed oceną i niepewnością. W OCD sprawdzanie może być napędzane natrętną obawą i przymusem neutralizowania zagrożenia. W depresji pojawiają się problemy z koncentracją, spadek napędu i trudność w wykonywaniu obowiązków. W spektrum autyzmu duże przygotowanie może służyć zwiększeniu przewidywalności i ukrywaniu trudności społecznych. Przy doświadczeniu traumy nadmierna kontrola może chronić przed poczuciem zagrożenia.

Podobny obraz może również wynikać z chronicznego niedoboru snu, przeciążenia opieką, chorób tarczycy, niedokrwistości, okresu okołomenopauzalnego albo działania leków.

Można mieć ADHD i jednocześnie doświadczać któregoś z tych problemów. Diagnoza różnicowa nie zawsze polega więc na wybraniu jednej odpowiedzi. Czasami trzeba rozpoznać kilka nakładających się mechanizmów.

Jeden objaw nie mówi, że kobieta ma ADHD

Rozpraszanie się nie wystarcza. Perfekcjonizm nie wystarcza. Zapominanie o spotkaniach, impulsywne zakupy, intensywne emocje, bałagan ani oglądanie filmów do późnej nocy również nie potwierdzają diagnozy.

W ADHD znaczenie ma długotrwały wzorzec. Objawy powinny mieć początki w okresie rozwojowym, występować w różnych obszarach życia i prowadzić do istotnych trudności. Trzeba także sprawdzić inne możliwe przyczyny.

Dobrze przeprowadzona diagnoza nie poszukuje wyłącznie zachowań pasujących do ADHD. Próbuje również znaleźć informacje, które mogłyby tej hipotezie przeczyć.

Jak może wyglądać dzieciństwo kobiety diagnozowanej dopiero w dorosłości?

Nie każda osoba pamięta wyraźne problemy szkolne. Czasami trudności pozostawały ukryte pod dobrymi ocenami.

Dziewczynka mogła długo odrabiać lekcje, potrzebować obecności rodzica, zapominać poleceń, gubić drobiazgi albo zostawiać naukę na ostatnią chwilę. Mogła być opisywana jako marzycielka, gaduła, osoba bardzo emocjonalna albo uczennica „zdolna, ale pracująca nierówno”.

W szkole podstawowej pomagała niewielka liczba przedmiotów, stały plan i nadzór. Problemy stawały się wyraźniejsze w liceum, na studiach albo po wyprowadzce, kiedy organizowanie codzienności przestało być wspierane przez rodzinę.

W diagnozie warto analizować nie tylko świadectwa i oceny, ale również sposób ich osiągania. Przydatne są wspomnienia dotyczące przygotowania do szkoły, utrzymywania porządku, relacji, zainteresowań, snu i regulacji emocji.

Kiedy „radzę sobie” oznacza „nie mogę już tak żyć”?

Osoba może spełniać zewnętrzne oczekiwania i jednocześnie funkcjonować na granicy możliwości.

Sygnałem nie jest dopiero utrata pracy czy niezdany egzamin. Może nim być brak czasu na odpoczynek, ciągłe nadrabianie nocami, wycofywanie się z relacji, niemożność wykonania domowych obowiązków po pracy albo regularne załamania w bezpiecznym otoczeniu.

Warto zwrócić uwagę na pytanie: „Co by się stało, gdybym przez tydzień przestała tak intensywnie się kontrolować?”. Jeżeli odpowiedź brzmi: „Wszystko by się zawaliło”, może to oznaczać, że obecny sposób działania nie jest trwały.

Nie przesądza to o ADHD. Pokazuje jednak, że potrzebna jest ocena rzeczywistego kosztu funkcjonowania.

Pomoc nie powinna polegać na jeszcze lepszej kontroli

Kobiecie, która od lat kompensuje trudności nadmiernym wysiłkiem, łatwo zaproponować kolejną listę, aplikację i system planowania. Czasami takie narzędzia pomagają. Innym razem stają się następnym zadaniem, którego trzeba pilnować.

Wsparcie powinno zmniejszać koszt funkcjonowania, a nie tworzyć bardziej wydajny sposób przeciążania się.

Może oznaczać uproszczenie organizacji, ograniczenie liczby zobowiązań, rozdzielenie obowiązków w rodzinie, zmianę warunków pracy, leczenie współwystępującego lęku lub depresji oraz uczenie się zauważania potrzeb, zanim organizm wymusi zatrzymanie.

Ważna jest także praca nad przekonaniami powstałymi przez lata. „Jeśli potrzebuję pomocy, jestem niekompetentna”. „Odpoczynek trzeba najpierw odpracować”. „Moja wartość zależy od tego, czy nikogo nie zawiodę”.

W ujęciu systemowym warto przyjrzeć się relacjom i oczekiwaniom, które wzmacniają te przekonania. Czasami objaw podtrzymuje nie tylko indywidualna trudność, lecz także pozycja kobiety jako osoby, która pamięta, przewiduje i zabezpiecza funkcjonowanie całej rodziny.

Jak można zmniejszać przeciążenie?

Pierwszym krokiem nie musi być zwiększenie efektywności. Czasem ważniejsze jest ustalenie, które obowiązki rzeczywiście należą do danej osoby, a które przejęła automatycznie.

Pomocne może być ograniczenie liczby miejsc przechowywania informacji, zapisywanie następnej konkretnej czynności zamiast nazwy całego projektu oraz tworzenie przypomnień pojawiających się w miejscu działania.

Warto też oddzielić standard konieczny od perfekcyjnego. Nie każda wiadomość wymaga dziesięciu poprawek. Nie każdy posiłek musi być przygotowany od początku. Nie każde spotkanie potrzebuje szczegółowego scenariusza.

W relacji lepiej ustalać pełną odpowiedzialność za konkretny obszar niż prosić drugą osobę o „pomaganie”. Jeśli partner odpowiada za wizyty dzieci, powinien sam pamiętać o terminach, dokumentach i dojazdach, a nie czekać na instrukcje.

Odpoczynek warto planować przed całkowitym wyczerpaniem. Regeneracja nie jest nagrodą za skończenie wszystkich obowiązków, ponieważ obowiązki dorosłego człowieka nigdy się całkowicie nie kończą.

Kiedy warto pomyśleć o diagnozie?

Diagnozę ADHD warto rozważyć, gdy trudności z uwagą, organizacją, impulsywnością lub regulacją działania tworzą długotrwały wzorzec, którego ślady można odnaleźć w dzieciństwie.

Szczególnie ważne jest to, czy problemy występują w różnych obszarach życia oraz czy utrzymanie pozornie dobrego funkcjonowania wymaga nieproporcjonalnego wysiłku.

Pełna diagnoza powinna uwzględniać historię rozwoju, konkretne przykłady z codzienności, skalę konsekwencji i strategie kompensacyjne. Powinna także obejmować ocenę nastroju, lęku, snu, zdrowia somatycznego, używania substancji oraz możliwość współwystępowania spektrum autyzmu lub innych zaburzeń.

Kwestionariusz internetowy może być punktem wyjścia, ale nie wyjaśnia źródła perfekcjonizmu ani przeciążenia.

Najczęściej zadawane pytania

Czy perfekcjonizm jest objawem ADHD?

Nie. Perfekcjonizm nie należy do kryteriów ADHD. U części osób może być sposobem kompensowania zapominania, chaosu i wcześniejszych doświadczeń krytyki. Może jednak występować także w lęku, OCD, spektrum autyzmu, depresji i wielu innych sytuacjach.

Czy spokojna dziewczynka może mieć ADHD?

Tak. ADHD może przebiegać bez wyraźnej nadruchliwości. Trudności mogą dotyczyć nieuwagi, organizacji, pamięci roboczej, rozpoczynania zadań i regulowania emocji.

Czy wysoka inteligencja ukrywa ADHD?

Wysokie zdolności mogą przez pewien czas ułatwiać kompensowanie trudności. Nie usuwają jednak ADHD. Problemy mogą ujawnić się przy wzroście wymagań, gdy sama szybkość uczenia się przestaje wystarczać.

Czy ciągłe zmęczenie jest objawem ADHD?

Nie jest podstawowym kryterium diagnostycznym. Może wynikać z wysiłku kompensacyjnego, problemów ze snem, przeciążenia, depresji, lęku albo choroby somatycznej. Wymaga oceny przyczyny.

Czy diagnoza ADHD oznacza, że trzeba zrezygnować z ambicji?

Nie. Celem nie jest obniżenie wszystkich oczekiwań, lecz odróżnienie ważnych celów od kosztownych strategii opartych na lęku i samokrytyce. Można być ambitną bez funkcjonowania w stanie ciągłego zagrożenia.

Najważniejszy wniosek

Za perfekcjonizmem kobiety z ADHD może kryć się nie potrzeba bycia najlepszą, lecz obawa, że bez stałej kontroli popełni błąd, zapomni albo zawiedzie innych.

Nie oznacza to, że każda perfekcjonistka ma ADHD. Oznacza, że pozornie dobre funkcjonowanie nie powinno kończyć rozmowy. Czasami ważniejsze od pytania „Czy sobie radzisz?” jest pytanie: „Jakim kosztem sobie radzisz i co dzieje się, kiedy nie możesz już bardziej się starać?”.

Dobra diagnoza nie opiera się na stereotypie ani internetowym opisie. Łączy obecną sytuację z historią rozwoju, funkcjonowaniem w różnych środowiskach i znaczeniem strategii, które przez lata pomagały kobiecie pozostać niezauważoną.

Artykuł ma charakter psychoedukacyjny i nie zastępuje diagnozy psychologicznej, konsultacji psychiatrycznej ani oceny stanu zdrowia przez lekarza.

M

Michał Kubicki

Terapeuta par, trener Treningu Zastępowania Agresji, Biofeedback. W Gabinecie SYSTEMA wspiera pary w przezwyciężaniu kryzysów, budowaniu bezpiecznej więzi i poprawnej komunikacji. Pracuje również z dziećmi i dorosłymi doświadczającymi trudności emocjonalnych.

Dane firmy / Kontakt (Właściciel platformy):
Daria Kubicka Gabinet Systema
NIP: 876-234-76-86
ul. Kościelna 15-17/14, 86-300 Grudziądz
Regulamin sprzedaży i świadczenia usług | Polityka prywatności (RODO)
Logowanie - Panel Specjalisty